Ja nie mam nic przeciwko temu, by niezawisły sędzia miał jakieś sympatie polityczne. Ale w trakcie procesu powinien o nich zapomnieć i starać się być obiektywny.

Niejaki b. piosenkarz Hołdys nazwał Jarosława Kaczyńskiego publicznie ch.jem (kropkując uniknąłem zaglądania do słownika ortograficznego).

Jarosław Kaczyński nazwał byłego ministra "agentem śpiochem". Za to niby znieważenie pozwał  go podejrzany o zdradę akcji CBA  minister Kaczmarek, paranoja?

Nie, albo tak!

Sąd jakoś nie interesuje cię, co Kaczmarek robił na 40 piętrze Mariottta (donos do mafii, czy tylko panoramę miasta oglądał?). 

Słłowa : "agent śpioch"  są bardziej przecież uwłaczające  niż  (tu mały  zestaw słów używanych wobec Jarosława Kaczyńkiego), bo przecież te są ze względów społecznych nieszkodliwe.

-chój (już sprawdziłem w słowniku),

-kurdupel,

-karzeł.

To on zbrutalizował polską scenę polityczną aż tak, że trzeba go zamknąć do psychiatryka, bo paragrafu nie ma?  Uczniowie Wyszyńskiego - jesteście słabiutcy w porównaniu z tymze nauczycielem. On paragraf miał na każdego.

Na marginesie:  Co zwykłemu obywatolowi grozi za "matoła"?

Jednak "sąd?" postanowił  zbadać b. premiera, czy jest sprawny umysłowo, najpierw poprzez zapytanie, a mimo grzecznej i konkretnej odpowiedzi - zbadać przez "biegłych",. To nawet wróg Jarosława Kaczyńskiego, Celiński, który buźkował się z Kwaśniewskim po wygranej turze 2000., skwitował, że sędzia chyba oszalał.

Prawdobodobnie, gdyby Jarosław Kaczyński odmówił, to zostałby siłą do psychiatrów doprowadzony, podobnie jak niedawno,  przed tego sędziego został przyprowadzony - redaktor Sakiewicz.

Mam nadzieję, że do tego nie dopuscimy!

Pionek Jabłoński mnie nie interesuje, bo to zwykły gówniarz (to nim powinni zająć się biegli psychiatrzy).

Zabiła się komunistka.

Niech i będzie, że ABW nie było tam sprawne, bo powinno ją natychmist obezwładnić i powalić na glebę (czy nie?).

Teraz człowieka, który uzyskał w wyborach prezydenckich poparcie 47%  (8 milionów dorosłych mieszkańców Polski) sędzia Jabłoński podejrzewa o niepoczytalność, a Kalisz ma mu za złe, że samobójstwa dokonała skorumpowana kobieta, a nie on  - więc przed Trybunał Sanu jego?

Bedąc jednak bardziej subtelny od byłego piosenkarza Hołdysa nie nazwę Jabłońskiego  i Kalisza ch.jami, tylko powiem, że mam zamiar zgłosić podejrzenie do prokuraury, że pierwszy nim jest,  zaś szczupłego inaczej Kalisza  proponuję zostawić  pederastom na I miejscu w Warszawie..